Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazków. Co znaczy to przysłowie na pewno wie grupa brytyjskich nastolatków z Isaac Newton Academy. Młodzi ludzie wpadli jakiś czas temu na dość ciekawy pomysł, opracowali koncept prezerwatywy, który po zetknięciu z czynnikami odpowiedzialnymi za powstawanie chorób wenerycznych zmieni kolor, ostrzegając tym samym przed nimi.

prezerwatywa

Prezerwatywa została nazwana S.T. EYE i jej podstawową funkcją ma być ochrona. Dodatkowo jednak ma ona zostać pokryta cieniutką warstwą cząsteczek, które wiążąc się z bakteriami lub wirusami odpowiedzialnymi za wywołanie choroby wenerycznej zaczną świecić. Kolor na jaki zaświeci prezerwatywa będzie zależny od choroby jaką wykryje: na zielono po zetknięciu z chlamydią, na żółto po zetknięciu z wirusem opryszczki, na różowo w przypadku HPV i na niebiesko w przypadku kiły.

Sama koncepcja wydaje się być bardzo przydatna i mogłaby pomóc nie tylko zmniejszyć ilości zarażeń chorobami wenerycznymi, ale i bardziej oddziaływać również na samą świadomość. Sex uprawiany z osobą, której nie znamy zawsze wiąże się z ryzykiem, którego na dobrą sprawę nikt nie chciałby urzeczywistnić.