Chyba każdy z nas zdążył zauważyć, że pojazdy elektryczne z roku na rok stają się coraz ciekawsze, a przede wszystkim bardziej dopracowane. Na rynku jest stała masa deskorolek i hulajnóg, ale zdarzają się prawdzie perełki. Jedną z nich jest latająca deska, zapraszamy na test najdziwniejszych pojazdów elektrycznych.

 

Pierwszym pojazdem, który chcemy Wam przedstawić, jest latająca deska Kawasaki Surfboard. Ta nietypowa deskorolka elektryczna wygląda, jakby dosłownie lewitowała nad ziemią. Za taki sprzęt musimy zapłacić 1700zł, potrafi rozpędzić się do 18km/h i jego działanie opiera się na żyroskopie. Trzeba przyznać, że wrażenia z takiej jazdy są nie do opisania i z pewnością nie do zapomnienia. Reakcje przechodniów wskazują na to samo.

 

 

Drugim pojazdem, jaki Wam przedstawiamy, jest motocykl elektryczny Inmotion V5F. Ten środek transportu jest naprawdę warty uwagi. Kosztuje około 2300zł, a jego prędkość maksymalna to 25km/h. Najważniejsze, że możemy przemieszczać się nim zarówno po płaskiej powierzchni, jak i w terenie.

 

 

Trzecim i już ostatnim najdziwniejszym pojazdem elektrycznym jest SXT Bike. Za ten pojazd musimy zapłacić 3800zł, jednak ten sprzęt jest wart swojej ceny. Na jednym ładowaniu potrafi przejechać 40km, a jego waga to 14,5kg.