Kiedy ostatni raz czytałeś książę w formie tradycyjnej? Jeśli nie potrafisz sobie przypomnieć, to znaczy, że ten artykuł możecie Cię zainteresować. Niestety prawda jest taka, że książkom wydanym w druku coraz trudniej jest walczyć o uwagę czytelnika, gdyż ma on wiele prostszych i mniej wymagających form rozrywki, chociażby telewizor, komputer, YouTube. Google i tym razem przychodzi z pomocą, Amerykanie zaprezentowali książki, których nie można wydrukować.

 

Ekipa z Visual Editions oraz Kreatywnego Laboratorium Google’a ruszyła z nową internetową księgarnią, jaką jest „Editions at Play”. Nowa księgarnia reklamowana jest pod hasłem „Książki, których nie wydrukujesz”. Tym razem slogan reklamowy ma swoje uzasadnienie w rzeczywistości. Czym są interaktywne książki od Google? Pierwszy z dostępnych tytułów to „The Truth About Cats & Dogs” (Prawda o kotach i psach), książka opowiada  historię z dwóch perspektyw. Czytając możemy zmieniać autorów i wybrać wersje, która jest dla nas bardziej ciekawsza. Kolejna pozycja to „Entrances & Exits” (Wejścia i Wyjścia), poświęcona jest podróżą po Google Street View z historią w tle. Obydwie książki najlepiej czyta się na smartfonie, mimo, ze działają również na innych urządzeniach mobilnych. Każda z nich została zbudowana na odrębnej stronie HTML-u. Niestety obydwa tytuły są po angielsku, póki, co nie ma polskiej wersji językowej. Książki nie zajmują nam jednak zbyt dużo czasu, pierwszą przeczytamy w około 30 minut, a drugą w godzinę.

 

Wydaje się , że to rozwiązanie nie będzie stanowiło konkurencji dla książek bogatych w dużą ilość treści. W interaktywnej wersji, tak duża ilość tekstu, wzbogacona  o wiele rozpraszaczy mogłaby spowodować, że nigdy nie starczyłoby  na cierpliwości, aby skończyć powieść w takim wydaniu. Co innego krótsze pozycje, tutaj mamy już szersze pole manewru . „Editions at Play” może stać się rywalem dla telewizji, gier, czy YouTuba. Wyobraźcie sobie książki skierowane do młodszego widza, które będą zawierały mini gry i zadania, wówczas wielu z nich poświęci to 15 – 20 minut na ich przeczytanie. Wszystko sprowadza się do tego,  aby dzieło było w miarę krótkie. Choć w tym przypadku możemy się mylić. Niektórzy fani fantasy chętnie przeczytaliby Wiedźmina, czy Władcę Pierścieni, w wersji, gdzie mogliby swobodnie podróżować po Śródziemiu. Na chwilę obecną możemy być jednak spokojni. Zanim „książki, których nie wydrukujesz” zrewolucjonizują współczesną literaturę minie jeszcze sporo czasu.